Interaktywny przewodnik po historii kultury woj. śląskiego


wszystkie trasy (17)


Kolonie i osiedla robotnicze




Nazywane są koloniami, osiedlami robotniczymi lub patronackimi. Wznoszone od końca XIX wieku przy powstających kopalniach, hutach i fabrykach. Ideą założycieli kolonii robotniczych było nie tylko zapewnienie wygody i zakwaterowania dla pracowników. Właścicielom hut i kopalń zależało również na zwiększeniu przynależności do miejsca, a co za tym idzie - zakładu pracy. Sprowadzały się tu całe rodziny, jednak po śmierci pracownika zakładu najczęściej zostawały eksmitowane. W skład większości kolonii wchodziły przestronne mieszkania (często wyposażone w łazienki, co w budownictwie dziewiętnastowiecznym należało do rzadkości) lub nawet osobne domki z ogrodem. Robotnicy i ich rodziny mogli korzystać z pływalni, sal do ćwiczeń, domów ludowych. Na miejscu usługi świadczyli lekarze, a swe rękodzieła sprzedawali rzemieślnicy. Kolonia nikiszowiecka miała nawet darmową linię kolejową zwaną Balkan, łączącą okoliczne dzielnice. Osady to najczęściej samowystarczalne ośrodki zamieszkiwane przez setki osób o bliźniaczych biografiach. Są nie tylko przykładem zagospodarowania przestrzennego - obrazują również rodzaj architektury społecznej: często z kościołem w centralnej części, osobną szkołą dla dzieci plebejskich i osobną dla dyrektorskich, z chlewikami i dworami właścicieli. Wśród kolonii znaleźć można te powstałe w stylu wiejskim (kolonia patronacka Ballestrema w Zabrzu-Rokitnicy, pozostałości kolonii Giszowiec w Katowicach), w nurcie eklektycznym (Nikiszowiec w Katowicach), z elementami muru pruskiego (Zandka w Zabrzu) lub wybudowane z piaskowca (osiedle Ficinus w Rudzie Śląskiej-Wirku). Na terenie jednych znajdują się unikatowe obiekty sakralne (kościół św. Anny na Nikiszowcu, cmentarz ewangelicki wraz z kaplicą z XIX wieku w kolonii Borsig w Zabrzu), a w innych powstały pierwsze na Śląsku ścieżki rowerowe (osiedle Ballestrema) lub - jak na Zandce - jedyne w Europie domy ze stali. W przeciwieństwie do innych zabytków pamiętających przemysłową prosperitę na Śląsku kolonie robotnicze nie straciły swojej dawnej funkcji. Zachowane budynki wciąż służą jako mieszkania, choć kopalnie i huty zamknięto.