Jono McCleery - Dzień Kobiet w Rialto

Muzyka
08.03.2016 / 20:00
I pula (ilość ograniczona - 50 szt.) - 34
II pula - 39
ul. Św. Jana 24
Katowice
Liczba osób, które wezmą udział w tym wydarzeniu: 0
Zaloguj się, aby dołączyć do wydarzenia

Jono McCleery - ulubieniec Cheta Fakera i Finka, powraca ze znakomitym lirycznym albumem Pagodes. To jeden z najlepszych męskich głosów współczesnej sceny. W marcu Jono McCleery zagra cztery koncerty w Polsce: 07 marca we Wrocławiu (Stary Klasztor), 8.03., w Dzień Kobiet, w Katowicach (Kinoteatr Rialto), 9.03 w Poznaniu (Spot) i na finał – 10 marca w stołecznej Cafe Kulturalna.

To historia jak z filmu - McCleery urodził się głuchy, słyszeć zaczął dopiero w wieku pięciu lat. Muzyka stała sie dla niego czymś więcej niż hobby – była też szkołą życia, komunikacji i wrażliwości. Od 18 roku życia Jono komponuje, gra, koncertuje i wreszcie doczekał się należnego mu uznania. Występował u boku takich sław jak Fink, Jose Gonzalez, Bonobo czy Jamie Woon. Śpiewał też na płytach Portico. Maribou State i Catz’N Dogz, najlepiej jednak wypada jednak na autorskich albumach. Krążek There Is nagrany z gościnnym udziałem wspomnianego już Finka i ikony avant-folkowej sceny -Vashti Bunyan, łączył głębokie emocje soul z subtelnością nowego folku. Doprawdy fantastyczny singer-songwriter - chwalił go sam Jamie Woon.

Najnowsze jego dzieło Pagodes, to dojrzałe rozwinięcie tej formuły. Recenzenci płyty doszukują się podobieństw do muzyki Cheta Fakera oraz Finka i warto podkreślić, że wspomniani artyści deklarują się jako fani twórczości Jono. Sam twórca do swoich inspiracji dodaje też spuściznę Massive Attack, Radiohead i Milesa Davisa. Podobnie jak jego mistrzowie, McCleery jest mistrzem umiaru, w pełni panuje nad wokalną ekspresją i potrafi odnaleźć idealny balans pomiędzy brzmieniami cyfrowymi i organicznymi. O jakości piosenek Jono decydują jednak nie tylko kompozytorski talent, dbałość o brzmienie czy pomysłowe, choć skromne, aranżacje, ale przede wszystkim wspaniały głos. Współproducentem Pagodes jest jego przyjaciel i kolejna wschodząca gwiazda – Roy Wood Junior. Doskonałych momentów na Pagodes jest wiele: w otwierającym płytę utworze „This Idea Of Us”, wokal Jono wybrzmiewa w pięknej oprawie smyczków. Z kolei „Since I” brzmi jakby Thom Yorke wreszcie oswoił swoje neurozy. Warto też zwrócić uwagę na znakomity cover „Age Of Self” z repertuaru Roberta Wyatta.

W świecie Jono McCLeer’yego jest bowiem miejsce na różnorodne barwy – subtelna elektronika, czyste brzmienia akustycznego folku i liryczne, męskie wokale tworzą tu unikalną brzmieniową mozaikę.
Dla Jono McCleery świat dźwięków to niespodziewany dar, dlatego jak nikt inny docenia on bogactwo świata muzyki i pragnie podzielić się jego pięknem ze słuchaczami. Płyta „Pagodes” już w sklepach. Zaś na niezwykłe koncertowe spotkania z Jono zapraszamy w marcu.